Pacjentka ma niedomykalność zastawki trójdzielnej. Zastanówmy się jednak z jakiego powodu do niej doszło - jest to wada serca dosyć często nabyta, niewynikająca z samego zwyrodnienia, pojawiająca się w przebiegu np. nadciśnienia płucnego czy IZW po przyjmowaniu dożylnych narkotyków.Ostry, kłujący ból w klatce piersiowej, kaszel, duszność oraz dramatyczne parametry życiowe przemawiają za ostrym stanem. Widoczny pacjentka ma czynniki ryzyka choroby zakrzepowo-zatorowej, test USG żył pokazuje skrzeplinę, a badania obrazowe potwierdzają zatorowość płucną.Ponieważ zatorowość płucna jest nadrzędną diagnozą, względem niedomykalności trójdzielnej ją należy zdiagnozować.Jest to dosyć częste zjawisko występujące zarówno w naszej aplikacji jak i w rzeczywistości. Pacjenci mogą mieć kilka chorób jednocześnie, ale skupiamy się na schorzeniu dominującym. U pacjenta z pourazowym pęknięciem tętniaka aorty piersiowej nie rozpoznajemy tachykardii zatokowej, chociaż ją niewątpliwie ma.
Możliwe, że podałeś glukozę w dawce nieprzewidzianej przez aplikację. W każdym razie leczenie wlewem roztworu glukozy jest jak najbardziej prawidłowym postępowaniem.
Moim zdaniem Twoje leczenie pomogłoby pacjentowi, niestety nasze sugerowane leczenie nie przewiduje podania bisoprololu. Propranolol jest domyślnym betaadrenolitykiem, ponieważ większość zaleceń sugeruje stosowanie właśnie jego, co widać też w praktyce klinicznej. Wynika to z nieselektywnego działania propranololu, który blokując receptory adrenergiczne nie tylko zmniejsza nadmierne pobudzenie współczulne, ale dodatkowo przez hamowanie receptora β3 zmniejsza konwersję fT4 (prohormonu) do fT3 (hormonu aktywnego). Dzięki temu jeżeli potrzebujemy zablokować układ współczulny nieco szerzej (np. w lęku scenicznym, erytrofobii, migrenie, nadczynności tarczycy) sięgniemy po nieswoisty betaadrenolityk.Leki bardziej kardioselektywne (takie jak bisoprolol, atenolol, metoprolol) mają pierwszeństwo w pozostałych wskazaniach (np. leczeniu tachyarytmii i niewydolności serca).
W COVIDzie lekkim stosuje się molnupirawir (według "Zaleceń diagnostyki i terapii zakażeń SARS-CoV-2 Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych").Warunkiem jego włączenia jest podanie go maksymalnie w 5. dobie choroby. U powyższego pacjenta objawy utrzymywały się "od 5 dni", co interpretuję, jako szóstą dobę choroby.
Myślę, że u powyższej pacjentki mamy do czynienia z dwoma mechanizmami hipokaliemii: utratą potasu przez przewód pokarmowy (wymioty) oraz utratą przez nerki (hipomagnezemia zwiększa utratę potasu z moczem). Niewykluczone też, iż chora miała już wstępnie pewne niedobory pokarmowe - zauważ, że pacjentka będąc w ciąży (badania obrazowe sugerują około 12 tygodnia), waży 47 kg.
Mamy do czynienia z ciężkim zaostrzeniem astmy, z cechami zaostrzenia zagrażającymi życiu (SpO2 < 92%, akumulacja CO2 i kwasica w gazometrii krwi tętniczej). GKS na naszej karcie były dodatkowo (a nie alternatywnie, za salbutamol), ustawiłem je teraz jako obowiązkowe. Ponadto dodałem powtarzania SABA co 15-30 min.Co do betamimetyku - tak po prawdzie to pacjent powinien dostawać go w nebulizacji (może być mu trudno prawidłowo wykonać inhalację). Zastanowimy się nad dodaniem nowej możliwości podania. Póki co stosujemy w aplikacji dawki równoważne.Salbutamol w inhalatorze zazwyczaj posiada dawkę 100 ug/wziew (2-4 wziewy -> 200-400 ug). Ponieważ w czasie nebulizacji przyjmujemy około 10% podanej dawki, przyjmuje się, że 2-4 wziewy to równoważnik 2,5-5 mg salbutamolu w nebulizacji.
Leczenie izotopami jodu często jest nieskuteczne z powodu zmniejszonego wychwytu jodu u pacjentów wcześniej leczonych amiodaronem. Tyreocyty są po prostu już przeładowane jodem z amiodaronu, nie są więc chętne do przyjmowania dodatkowej porcji radiojodu.